The Love

Księga Gości

klasa na obcasach
;-)
matka ją opierniczyła
;-)
ratunku co robić
;-)
studenci
;-)
you talking to me?!
;-)
rozmawiają
;-)
małżeńskie dialogi
;-)



Archiwum


2012
Styczeń
2011
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2010
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik





Szablony Inventive
Picture by
Chix0r




godz: 13:34 data: 2012.01.27
sposoby suszenia głowy...

Ja: M. weź śmieci wyrzuć

 (za 10 minut): no weź odejdź od komputera i wyrzuć te śmieci..

 On: a Ty nie możesz?

Ja: nie. mam mokrą głowę

On: to idź wysusz, a nie -  mi suszysz.

tak naprawdę to ja chciałam zasiąść do komputera ale ciii :P

Komentuj(0)


godz: 16:48 data: 2012.01.25
ja chcę tylko nowy dowód O_o

Rano szykujemy się do wyjścia. Musimy zrobić zdjęcia i złożyć wnioski o wydanie nowych dowodów osobistych. Wiadomo – zmiana miejsca zameldowania to zmiana i zamieszkania ( w naszym przypadku) i zmiana wszystkich dokumentów.

 On: do którego fotografa jedziemy?
Ja: tam gdzie używają photoshopa ;P
___________________________

 Ja (szukam ciuchów): M ! Chcesz spodnie z kantem? (śmiech)

On: już sobie wyobrażam, co to by było… wchodzimy wyszykowani od stóp do głów z tekstem „my do zdjęcia”

(wciąż się śmiejąc prawie wpadłam do szafy)
____________________________________

wychodzimy z domu.
 Ja pierwsza ale coś mi się przypomniało więc nawołuje:
 stary dowód weź !!

On: Stara, ty Też ! :P

a chodziło mi tylko o stary dowód. Naprawdę, a że tak wyszło :PP no cóż ;)

_____________________________

Ja wsiadam do auta i od razu do niego: no zapnij pasy!

On: ej, jeszcze nie wsiadłem

 Hehehehe wredna jestem ? :P

____________________

 Wypełniamy wnioski o wydanie nowego dowodu


Ja: a jeśli tu jest napisane „dokument potwierdzający tożsamość” to mogę podać serie i numer tego obecnego dowodu nawet jeśli jest nieważny bo zmieniłam adres zameldowania?

 On: nie wiem. (i pisze dalej)

Ja:cham. a pójdę i się zapytam ;)

(wracam)

 On: i co, trzeba wpisywać ten stary dowód?

 Ja: nie wiem. Idź i się zapytaj :P

_____________________________

 On: wpisujemy też inicjał imienia w nazwie ulicy?

Ja: przecież się nie wpisuje.

 On: Jesteś pewna?

Ja: 20 lat mieszkałam przy ul J.Kossaka i wszędzie podawałam, że przy ul.Kossaka mimo iż mieszkałam przy Juliusza Kossaka…

On: Chyba Jana…o niee. Weźcie ją.

Ja: i znowu się czepia…;)

Komentuj(0)


godz: 19:09 data: 2011.12.29
coż dodać

Jedziemy samochodem.
Młody(2 i pół roku): kurde, uderzyłem się...chyba będę płakał


kiedy indziej pojechaliśmy na zakupy do hipermarketu.wjeżdżamy już na parking a młody(pod nosem): kulwa, miejsca nie ma.
my szok.

 czasami z kolei młody bywa sentymentalny
 np. rzuca się na szyję i woła: Kocham Cię! scęśliwa jesteś!
 Bosze, jak ja go Kocham!

 
i oczywiście przekręcanie słów np. poprawnie mówimy jeden lew lub dwa lwy a o: jeden "lef" lub dwa "lefy"

Komentuj(0)


godz: 13:40 data: 2011.08.9
na nowo

Kupiliśmy mieszkanie. Prawie wszystko jest tu zrobione ale pokój młodego robimy "po swojemu". Nasz sąsiad akurat wymienia okna.

 

On: Sąsiad jak Ci idzie remont?


Sąsiad: a powoli do przodu...ale ta moja znowu coś wymyśliła. Dopiero wstawiamy okna, a już podłogę chce zmienić.


On (żatobliwie): i widzisz co sąsiad narobiłeś. U was remont, i przez to u nas też remont bo moja mówi: Widzisz?! Nasz sąsiad remontuje. Robi wszystko w domu, a Ty nic!

 Ja tak nie powiedziałam ale musze przyznać, że wyjął mi to z ust :PP




Komentuj(0)


godz: 18:35 data: 2011.02.1
smacznego

z cyklu : Błyskotliwość Młodego ;]

Młody - 21 miesięcy.

Ja: otworzyć jogurcik?

Młody: tak.

Ja: a będziesz go jadł?

Młody: nie. ( i mnie wyśmiał) ;)

no cóż. cudownie rodzicem być hehe ;)


Komentuj(0)


godz: 18:28 data: 2011.02.1
tak rodzinnie :P

postanowiłam go oduczyć "rozrzucania skarpetek" gdzie się da.

Poprzednie sposoby zawiodły - obecnie stale się do czegoś przyczepiam;)

narazie działa :PP

Ja: wyrzuciłeś śmieci i... i worka następnego już nie założyłeś...

On: zaraz Tobie założę... na głowę ;)

i oboje w śmiech.


Komentuj(0)


godz: 08:30 data: 2010.06.8
nastrojowo

wieczór. leżymy już w łózku, on zaczyna zaloty

Ja: przestań

on: dlaczego (i dalej się zaleca)

ja: nie mam nastroju

on: to ja Cię nastroję... jak gitarę ;)

(i udał, że pociąga za struny niby na moich plecach "brzdęk-brzdęk" i już ;-)


Komentuj(0)


godz: 09:56 data: 2010.03.10
potrzeby

On wyjechał...w delegację. Przyjeżdża w weekendy ale codziennie dzwonimy do siebie.

on(rzecz jasna przez tel): mały już śpi?

Ja: tak

on: to co tak na luzie sobie gadasz:>

Ja: jestem w toalecie tudzież w pokoju zwierzeń;)

On:aha. i może ciśniesz sobie właśnie dwójkę i w tym samym momencie ze mną rozmawiasz,co? hehe

Ja: jenyy widzę, że muszę ci zmienić lekarza hehe

on: uważasz, że kupa to wstydliwy temat?

Ja: weź już nie poruszaj tematów fizjologicznych.koniec

on: u mnie w rodzinie o kupie   rozmawiamy nawet przy jedzeniu...

miałam się poddać ale po prostu zmieniłam temat:PP. zadziałało

Ja: wiesz, że zaczęłam czytać już 3 tom sagi zmierzchu?

On: kochanie no co ty. dopiero co kupilismy wypasiony telewizor, a Ty zaczęłaś czytać książki?

ja  z nim nie gadam :PP


Komentuj(0)


godz: 12:27 data: 2010.03.9
gotowanie

On postanowił ugotować obiad.

Robi...po jakimś czasie:

On: obiecałaś mi cos pomóc

Ja:(udając, że nie paiętam) tak?

On: no miałaś mi marchewki zetrzeć

Ja: no okej.

obrałam marchewki i zaczęłam trzeć, na początku trochę wolno później szybciej

On: o tak szybko trzeba trzeć, a nie sie obijać

Ja: na początku tarłam wolno bo niewygodnie się trzyma i trze taką długą i krzywą marchewkę...

On:(łobuzerski usmiech): cos ci sie nie podoba:> to sobie znajdź krótką marcheweke, i prostą...

hehe..cóż dodać nic ująć. Po prostu nie możemy razem gotować bo nawet wtedy nam odwala;)


Komentuj(0)


godz: 10:35 data: 2009.12.31
jeszcze światecznie

zaległy dialog ;]

On:co chcesz pod choinkę?

ja:(skromnie): nic

on: to ja Ci powiem co ja chcę ;)


Komentuj(0)